Czy za granicą obowiązują inne zasady reklamy porównawczej?
Strona „lepsi niż X” dobrze działa w Polsce, ale w Niemczech może przynieść wezwanie. Jak nie wpaść w tarapaty?
Kontekst pytania
Przepisy dotyczące reklamy, porównań czy opinii różnią się między krajami, a lokalna konkurencja może aktywnie z nich korzystać. Polska firma często kopiuje treści z kraju do kraju, zakładając, że w całej Unii zasady są identyczne.
Poniżej pytania, na które czekamy od ekspertów:
- Jakie stwierdzenia wymagają mocnych dowodów?
- Kto powinien przejrzeć treści przed publikacją za granicą?
- Jak zareagować na zagraniczne wezwanie?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Skoro prawo jest podobne, ale sposób jego egzekwowania bardzo różny, nie tłumacz hasła „najlepsi na rynku” bez sprawdzenia. W Niemczech wezwania od konkurencji i wyspecjalizowanych kancelarii zdarzają się wyraźnie częściej niż u nas, więc krótka konsultacja z lokalnym prawnikiem jest tania. Podawaj wyłącznie mierzalne, udokumentowane porównania, bo tylko takie obronisz w sporze.
Odpowiedź z 1 listopada 2026