Co zrobić, gdy tylko część strony jest przetłumaczona?
Oferta jest po angielsku, a blog tylko po polsku. Jak to przedstawić, żeby nie mylić klientów?
Kontekst pytania
Tłumaczenie całego serwisu często nie jest opłacalne, więc firmy wybierają fragmenty. Bywa, że w jednej wersji pojawia się nawigacja, która prowadzi do strony w innym języku, a wyszukiwarka dostaje mieszane informacje o tym, co jest dostępne.
Prosimy ekspertów o odpowiedź na pytania:
- Które treści warto tłumaczyć w pierwszej kolejności?
- Co pokazać w menu wersji zagranicznej?
- Jak unikać mieszania języków na jednej stronie?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Przetłumacz to, co decyduje o sprzedaży: ofertę, referencje i kontakt, a poradniki zostaw na później. Każda wersja powinna mieć w menu tylko to, co istnieje w jej języku, bo przejście z angielskiej oferty na polski blog wygląda niepoważnie. Automatycznie przetłumaczone menu nad polskim tekstem to też bardzo kiepska wizytówka, gdy klient za granicą ma Ci przelać kilkadziesiąt tysięcy euro.
Odpowiedź z 1 listopada 2026